.: święta... :.

Życzę wszystkim dobrych świąt. Jak ktoś lubi to mogą być też i wesołe :o)
Dużo zdrowia i długich (płatnych oczywiście!) urlopów!


... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-12-24 o godzinie 09:17:48
-->skomentuj (0)


.: kolejna świeczka... :.

Dzisiaj mijają cztery lata od śmierci Morfanien...
Czas strasznie szybko leci ale pamiętamy...


... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-12-02 o godzinie 09:48:52
-->skomentuj (3)


.: nowe technologie... :.

Krzyś rośnie... strasznie powoli... ale w górę i do przodu (brzuch ma wzorem taty całkiem całkiem).

Ja zaś poznaje na stare lata nowe technologie... twitter (http://twitter.com/slawko) raczej już nie, bo jest blip (http://kslawko.blip.pl/) i tam raczej będę częściej zaglądał - tam można wrzucać zdjęcia... no i największy internetowy śmietnik jaki znalazłem do tej pory (nie próbowałem jeszcze myspace ani innych tego typu stron) - facebook (http://www.facebook.com/profile.php?id=1614176256). No i mam jeszcze bloga na google, którego w sumie nie używałem, ale nie wiem czy do niego nie wrócę, bo tam łatwo wysyłać zdjęcia z telefonu (http://slawko.blogspot.com/)

Miłej reszty tygodnia życzę.

Tak w ogóle to zapraszam na fejsbuka ;o)


... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-12-01 o godzinie 21:02:57
-->skomentuj (0)


.: Bocian! :.

No i stalo sie :o) Krzys przyszedl na ten swiat 9 listopada 2009 w godzinach pozno-wieczornych. Niestety musi jeszcze minac kilka dni zanim mama i dziecko wroca do domu... Panowie - cieszcie sie, ze nie rodzicie. Kobiety - szacun, respekt i chyle czola do samej ziemi. Odjazdowa impreza, nie ma co :o) Na razie chwilowo nie bede rozmawial z Magda na temat braciszka lub siostrzyczki dla Krzysia bo nie chce dostac po glowie :o)

No coz... ide spac bo tez jestem jak to mowia wyrypany a jutro mamy kolejny dzien... tylko nie za bardzo wiem co my teraz mamy z tym dzieckiem robic jak je nam juz przyniosa... co sie robi z takimi dziecmi? Szpital pal licho, ale w domu... przywieziemy je i co? :o)


... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-11-10 o godzinie 01:15:59
-->skomentuj (14)


.: w oczekiwaniu na... :.

Magda położyła się spać ale to już pewnie nie potrwa długo... za jakiś czas całe nasze życie troche się poprzestawia i będzie nas więcej... Przybędzie kolejny (przyszły) płatnik ZUS i dobrodziej nasz, łożący hojnie na nasze emerytury... wcześniej sam nieźle będzie ssał ale taka już kolej rzeczy ;o)
Zupełnie nie jestem przygotowany do tego co ma nastąpić... jakoś to będzie... zawsze jakoś to jest, prawda? :o]
Ale i tak się cieszę, że to nie ja muszę rodzić... :o>


... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-11-04 o godzinie 23:38:35
-->skomentuj (4)


.: Pozdrowienia z przeszłości... :.

Trudności z przeglądarką nie odwiodą mnie od tego co miałem zamiar napisać! Ha! Ale swoją drogą tęsknię do normalnej klawiatury bo na laptopie to się tak sobie pisze... za małe te klawisze i zbyt blisko siebie. Nie mniej jednak:
Czy zdarzyło Ci się zastanawiać jak to będzie kiedy któregoś pięknego, deszczowego dnia, kiedy Twoje dziecko opanuje już niezwykle trudną sztukę czytania (bowiem znacznie łatwiejszą sztukę obsługi komputera oraz internetu opanuje zapewne w znacznie krótszym czasie niż Tobie się to udało), wyeliminuje wszystkich najeźdźców z wrogiego kraju, skoczy dalej niż Małysz, pojedzie szybciej niż Kubica oraz w potwornej, kosmicznej eksplozji pogrzebie przyszłość wielu odległych światów, znajdzie ono Twojego bloga w sieci? Czy jesteś gotowy na to, że Twoje dziecko pozna te wszystkie historie którymi się tutaj z nami dzielisz? Nasze dzieci będą bowiem miały niepowtarzalną okazję zagłębić się w historię ich rodziców na skalę na jaką my nigdy nie mogliśmy liczyć (no chyba, że ktoś ma rodzica pisarza albo odkrył sekretny dziennik zachomikowany na strychu). Strony pojawiają się i znikają ale może ta konkretna strona na której wylewasz swoje myśli przetrwa jakoś próbę czasu i TADA - wyżej wzmiankowany władca dymiącego wszechświata trafi na Twój ślad... Fantastyczna i wstrząsająca perspektywa zarazem.

Z tego miejsca chciałbym pozdrowić mojego Krzyśka oraz całe jego (jeśli tylko będzie nam dane!) rodzeństwo (mam nadzieję, że jeszcze zdążę uaktualnić ten wpis kiedy przyjdzie czas ale jeśli nie, to wybaczcie proszę!). Siedzę w środku nocy bo nie mogę spać i przyszło mi na myśl właśnie to co powyżej. Jeśli będziecie czytać moje wypociny (w końcu moja krew - na drugie imię wszyscy macie wytrwałość ;o) ) to mam nadzieję, że pomyślicie iż Wasz stary nie był wcale takim wielkim nudziarzem, jakim strasznie nie chciałby się stać ale pewnie i tak nie będzie miał wielkiego wyboru bo czas leczy rany i produkuje starych nudziarzy. Pozdrawiam z przeszłości! Wasza Mama śpi, ale pewnie zaraz sie obudzi i będzie zrzędzić, że siedzę przy komputerze zamiast iść spać bo przecież jutro rano trzeba iść do pracy i takie tam... Pozdrawiam również Waszą Mamę bo nie wątpie, że w końcu tutaj trafi i to pewnie wcześniej niż Wy :oD Cóż, jest to miejsce publiczne, więc nie będę bardzo szedł w prywatę, to już sobie zachowajmy na prywatną korespondencję. Trzymajcie się ciepło i pamiętajcie - co złego to nie my! Krzysiek - zostałeś wylosowany - jako najstarszy będziesz naszym "królikiem doświadczalnym" :o) Wybacz ale nie mamy z mamą jeszcze żadnej praktyki w tej dziedzinie. Nie przejmuj się - będzie dobrze! Pamiętaj, że my mamy większego stracha niż Ty :oD 

Nie wiem jeszcze, czy skasuję tego bloga wcześniej, czy będę coś cenzurował... prawdopodobnie wyjdzie jak zwykle, czyli nie będę miał na to czasu/głowy/ochoty lub zupełnie zapomnę (niepotrzebne skreślić). Trochę też tego naprodukowaliśmy przez te lata z wszystkimi miłymi gośćmi, których miałem przyjemność zanudzać. 

To ja nie wiem cóż mogę więcej napisać w tej sytuacji... Za pewnik można uznać, że za naszych czasów było lepiej ale pewnie będziemy to jeszcze niejednokrotnie powtarzać w przyszłości... do znudzenia... No ale czyż prawda nie jest taka? 

Jeszcze jedno - trzeba dokumentować! Pstrykać, kręcić, nagrywać świat dookoła. To wszystko się zmienia choć nam się wydaje, że strasznie wolno. Czy widzieliście kiedyś stare zdjęcia znajomych okolic? Wyglądały na nich zupełnie inaczej, prawda? Świat wyglądał inaczej zanim go oswoiliście i ponazywaliście po swojemu. Kiedyś to był świat innych ludzi i to podwórko czy ta ulica należały do kogoś innego. Inne bandy po nich biegały, inne rozbite kolana nasączyły krwią piasek. Tamci ludzie poszli w swoją stronę robiąc miejsce następnym pokoleniom. Teraz narzekają, że nie ma gdzie zaparkować samochodu, żeby nie kopać piłką bo można zbić szybę albo porysować lakier. Zapomnieli, że kiedyś świat był ogromny i mieścił wszystkie samochody i wszystkie piłki... zapomnieli jak wspinali się na palce żeby przez szybę samochodu dostrzec tablicę prędkościomierza i prześcigać się w zachwytach nad zawrotnymi prędkościami osiąganymi przez metalowe potwory. Zostawcie coś swoim dzieciom. Róbcie zdjęcia Waszych okolic bo prawdopodobnie zanim Wasze dzieci dorosną te miejsca się zmienią. Zrobicie im kiedyś frajdę i sami powspominacie jak to wyglądało dawniej. Mamy teraz tak ogromne możliwości nawet w porównaniu z tym czym dysponowali nasi rodzice... grzech byłoby z tego nie skorzystać tym bardziej że jest tylko jedna jedyna szansa. Nie będzie powtórki!

 

P.S. Dzieci! Nie uczcie się ortografii i gramatyki z tego co ojciec tutaj pisze! :o)
P.S.2 Krzyś - nie kop mamy bo się spocisz a mama sie obudzi i będzie marudzić ;o)

 



... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-08-11 o godzinie 04:04:20
-->skomentuj (5)


.: taaa... :.

miało być tak pięknie ale ta gówniana przeglądarka mi przeskoczyła na stronę wstecz (albo do przodu, nie pamiętam bo oczy moje przesłoniło bielmo kur... wściekłości) i cała notka poszła się przysłowiowo paść... co mi przypomina, że przeglądarki nigdy przenigdy nie powinny słuzyć do pisania tekstu dłuższego niż sms jeśli autor strony nie wbuduje w niej mechanizmy autozapisywania co pare sekund... co za gówno, daję słowo...


... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-08-11 o godzinie 03:20:01
-->skomentuj (0)


.: jejku jej... :.

Jak ten czas strasznie leci... z drugiej strony dluzy sie niemilosiernie. Krzys wciaz w brzuchu siedzi i nie wychodzi ale to akurat dobrze, bo jeszcze nie czas na niego. Jeszcze pokoj musimy pomalowac i w mieszkaniu posprzatac bo przeciez nie wypada tak gosci przyjmowac :o)

Najgorsze, ze smierc i tak jest nieunikniona... co bysmy nie robili to i tak sie w koncu rozsypiemy, predzej lub pozniej. Pol biedy jesli bedzie to koncowy klaps po ktorym zapadnie nicosc. Gorzej jesli trzeba bedzie odpokutowac za rozne przewinienia... To by bylo niesprawiedliwe gdyby uczynki z tak krotkiego przeciez zycia mialy decydowac o tym co sie bedzie z toba dzialo przez nastepujaca po nim wiecznosc, nie uwazasz? Nie moge sie z tym jakos pogodzic. Kara przeciez nie powinna byc nieskonczenie bardziej surowa niz przewinienie a tak jest jesli za skonczona wine otrzymujemy nieskonczona kare. Mam nadzieje, ze to jest tylko ludzka nadinterpretacj i nadgorliwosc... no i odrobina polityki bo zawsze i wszedzie polityka macza swoje paluchy. Polityka oraz wojna o wladze i wplywy. Zaden czas na ziemi odkad chodza po niej ludzie nie byl od tego wolny. Wydaje Ci sie, ze kiedys moglo byc lepiej? Zapomnij... po prostu zwykli ludzie nie mieli takiego kontaktu z swiatem tych ktorzy rzadza jaki maja teraz za posrednictwem mediow. Nie wiemy co sie dzialo przy ogniskach panujacych ani w ich zamkach...

Koty sa nadal dwa :o)

No i w sobote mielismy studniowke... za sto dni od tamtego dnia powinien do nas wyjrzec Krzys... sie zobaczy.

Wywalilem wreszcie te obrazki bo juz dawno ich nie ma... no i zauwazylem ze zniknal tez tytul... musze znalezc wreszcie jakies konto www zeby moc tam grafike przechowywac. Jak ja strasznie nie mam juz czasu na takie rzeczy :o( Przydalaby sie tez wlasna domena bo za chwile to juz zupelnie nic wolnego nie bedzie i szans nie bedzie na przyzwoita nazwe... no ale nie ma kiedy sie tym zajac.

"Przeczytalem" ostatnio cala "trylogie" Sapkowskiego o wiedzminie. Mowie "przeczytalem" bo na mp3 mialem audiobooki. Po tym "przeczytalem" jeszcze raz trylogie Tolkiena o pierscieniu zwanym Wielkim no i niestety sie rozczarowalem. Dawny czar prysl a tym bardziej po wiedzminie juz nic nie bedzie takie same. Strasznie sie to teraz wydaje naiwne i sztuczne. Napuszone mowy, bohaterowie przesadnie dla siebie uprzejmi i dworska mowa sie posluguja. Szkoda, ze Sapkowski tego nie napisal ale pewnie by tego nie zrobil. No bo coz moze byc porywajacego w tym, ze ktos ma przeniesc kawalek bizuterii i wrzucic go do ziejacej ogniem rozpadliny. Uwaga na przyszlosc - dzieci maja najpierw przeczytac wladce pierscieni a dopiero potem odkryc sapkowskiego... inaczej straca uroki odkrywania Tolkiena. Druga rzecz to film ktory mnie wciaz przesladuje narzucajac wizje jego tworcow. Wrazenia wywolane przez obraz (tym bardziej ruchomy ;o) ) sa silniejsze i wypieraja wizje podpowiadane przez ksiazke i wyobraznie. No ale przynajmniej przekonalem sie jak strasznie poszatkowali ksiazke zeby nakrecic film. :o) Poszatkowali ale pewnie nie dalo sie inaczej. Zrobili i tak kawal poteznej pracy i chwala im za to. Uwaga na przyszlosc - dzieci powinny najpierw przeczytac ksiazke a dopiero potem ogladac film.

Uwaga na przyszlosc - dzieci w ogole nie powinny ogladac naszej nieszczesnej ekranizacji opowiadania o Wiedzminie... nie bedzie komu placic za szkody moralne i spustoszenia poczynione przez ten nietuzinkowy "obraz". ;o)



... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-08-11 o godzinie 02:25:56
-->skomentuj (0)


.: aaaaaaaaaaaaaaaaa :.

dzisiaj widzielismy jak nasze 4-ro centymetrowe dziecko rusza raczkami i nozkami... jak to mowia intelektualisci podworkowi i telewizyjni 'czaaaaad' :oD spaac


... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-04-29 o godzinie 23:37:10
-->skomentuj (13)


.: ping... :.

czesc i czolem :o) nadal sie trzymym na powierzchni... prawko juz mam ale nie jezdze za wiele bo M samochodem do pracy jezdzi w tygodniu... poza tym chodzimy na lekcje plywania no i na silownie zaczalem chodzic choc jak mnie przekonuje Mirek to pewnie nic nie da... frank mnie dobija bo mi kredyt szybuje do gory jak glupi... to tak na marginesie zeby przerwac ta propagande sukcesu ;o) na razie pewnie tyle... ilez mozna pisac ;o) trzymajcie sie!


... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-02-17 o godzinie 21:49:50
-->skomentuj (12)


.: Egzamin :.

Za parę minut mam egzamin na prawko... Trzmajcie kciuki... Zaczynam sie stresowac...


... to napisałem ja, [slawko] dnia 2008-11-22 o godzinie 09:46:57
-->skomentuj (8)


.: jestem :.

zyje zyje tylko nie mam kiedy i o czym pisac... pozdrawiam wszystkich :o)


... to napisałem ja, [slawko] dnia 2008-10-03 o godzinie 00:11:53
-->skomentuj (15)


.: czesc i czolem :.

ble...


... to napisałem ja, [slawko] dnia 2008-08-04 o godzinie 21:42:02
-->skomentuj (5)


.: jedzie nowe... :.

Robię kurs na prawo jazdy... ostatnio zacząłem już "zajęcia praktyczne" w terenie :o) Fajnie się jeździ samochodem... ale jeszcze mnóstwo pracy przede mną... nie jest łatwo jeździć po naszym zatłoczonym mieście, szczególnie jeśli nie do końca panujesz nad samochodem... będzie dobrze...



... to napisałem ja, [slawko] dnia 2008-06-04 o godzinie 22:11:28
-->skomentuj (4)


.: a perfectly good point! :.

Now, onto the artistic case. It’s the twenty-first century. Copying stuff is never, ever going to get any harder than it is today (or if it does, it’ll be because civilization has collapsed, at which point we’ll have other problems). Hard drives aren’t going to get bulkier, more expensive, or less capacious. Networks won’t get slower or harder to access. If you’re not making art with the intention of having it copied, you’re not really making art for the twenty-first century. There’s something charming about making work you don’t want to be copied, in the same way that it’s nice to go to a Pioneer Village and see the olde-timey blacksmith shoeing a horse at his traditional forge. But it’s hardly, you know, contemporary. I’m a science fiction writer. It’s my job to write about the future (on a good day) or at least the present. Art that’s not supposed to be copied is from the past.

http://craphound.com/littlebrother/about/#freedownload/


... to napisałem ja, [slawko] dnia 2008-05-09 o godzinie 20:55:09
-->skomentuj (0)


..... aktualnie czytam
PL+50
Inne pieśni

..... ostatnio przeczytałem
Długi mroczny podwieczorek dusz
Paragraf 22
Wyjście z cienia
2586 kroków
Norweski dziennik - t.1
Weźmisz czarno kure...
Kroniki Jakuba Wędrowycza
Xavras Wyżryn
Wojna światów
List pożegnalny
Paradyzja
Cześć i dzięki za ryby
Limes Inferior
Tajemnice,które wyszły na jaw
Życie, Wszechświat i cała reszta
Łosoś zwątpienia
Gra Endera (2 raz)

..... kosmiczna sprawa
satellite control center
satelity
loty kosmiczne
statki kosmiczne
papierowe modele sond

..... gry warte świeczki
Acno's Energizer [flash]
Catapults

..... języki
ciekawy słownik jp
Rikai
Duuuuuży kurs jp
kursy jp na about.com
pismo chińskie
kurs japońskiego
slownik polsko-arabski
nauka Kanji
lekcje hawajskiego
The Hawaiian language
mały tutorial pidgin
Japanese Language
języki w sieci
japoland

..... telekom
Ripe - whois
anex - firma od anten
ripe
traceroute i in.
caida
lista dyskusyjna
RFC @ IETF
IT faq
EiT

..... różności
pismo science fiction
Project AON
Polskie Towarzystwo Kreacjonistyczne
gazeta studium dziennikarstwa
The Internet Classics Archive
rozrywka.krakow.pl
Joe Monster
Klub Dobrej Darmowej Gry
kawaii
radiostacja
Geek Code
filmy plan9
szorty
The Universal Library
fantastyczne pastele
jeż Jerzy
magiczny kraków
zemsta blondynek
drinki
mp3.wp.pl
polskie radio
urodziny znanych
Bill Gates
Douglas Adams
pocket movies
stare gry
alchemik

..... kamery w sieci
kamery w poznaniu
toronto (kontrola)
kamery na Hawajach
rynek w Krakowie
oko sieci

..... mój niezbędnik
sysinternals
podręcznik PHP
słownik ortograficzny
science world
strona z kodekami!
Your Dictionary
OneLook
rhyme zone
kopaliński online!
* kurs HTML P. Wimmera
* wxPython
* python
* fun from hell
* MPK w Krakowie
* plus bramka sms
* era bramka sms
* idea bramka sms
* slowniki niezły zestaw słowników

..... blogi na które zerkam
enter
pan Bazylek
lex
karambol
morfanien
kermitka
ASCII art
magdala
kiinia
greekgirl
2009
grudzień
listopad
sierpień
kwiecień
luty
2008
listopad
październik
sierpień
czerwiec
maj
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
xięga
mata
pint
strongbad
zim1 zim2