.: Już jest 2011... :.
|
Zajrzałem tutaj dzisiaj i zauważyłem, że ostatnia notka jest z zeszłego roku... To bardzo inspirujące ;)
Podcast o którym wtedy pisałem już zakończył swój żywot... Teraz zajmuję się czymś takim: http://kanal42.pl/
W ostatnim czasie pojawił się też wynalazek zwany Google+
Do tego facebook kwitnie
I twitter
Czasem blip
Ale to rzadko ;)
Więc nie za bardzo mam powody, żeby tutaj w ogóle zaglądać
Ale trzymam nadal to miejsce bo nie mam kiedy zrobić kopii swoich starych wpisów. Żal by je było stracić po tylu latach :D
Pozdrawiam zbłąkanych czytaczy!
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2011-07-13 o godzinie 00:56:11
-->skomentuj (3)
.: idzie nowe, podkastowe... :.
|
Tak jest, zacząłem robić coś bardziej dźwiękowego - czytaj pod(c/k)ast. Nie będę bardzo zachęcał bo nie jest na zbyt wysokim poziomie ale ogólnie zachęcę - słuchajcie polskich podkastów!
Pozdrawiam i wracam do świata dźwięków ;)
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2010-12-29 o godzinie 09:06:01
-->skomentuj (2)
.: Idą święta... :.
|
Uciekać! Kryć się kto może! Święta idą! Wzrasta poziom stresu i poddenerwowania... rosną korki... i kolejki w sklepach... i tłok na sklepowych parkingach... wszędzie bzdryczą te same melodie próbując zagłuszyć przekrzykujący się tłum przedświątecznozakupowiczów... ludzie meduzowymi spojrzeniami patrzą na tych, którzy stoją przed nimi w gigantycznej kolejce po karpia... karpie ściśnięte w szklance wody duszą się tracąc wszelkie nadzieje na spędzenie tych świąt w ciepłej i rodzinnej atmosferze... Dopada mnie już zmęczenie i rezygnacja jak sobie pomyślę o tej gigantycznej wyprawie jaka nas czeka w najbliższym czasie. Nie lubię się nigdzie ruszać. Nie chce mi się pakować... bue
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2010-12-21 o godzinie 08:03:54
-->skomentuj (1)
.: Śnieg... :.
|
Pada...Za oknem... Pada i pada i pada... Wczoraj też tak padało wieczorem i dzisiaj kontynuuje... Śniegowa apokalipsa... Dobrze, że auto w garażu mam to nie będę musiał odśnieżać... W sumie to nie mam nic do napisania i nawet nie mam kiedy bo Krzyś mi 5 minut spokoju nawet nie da. Co chwilę przynosi jakieś graty i koniecznie chce żebym je od niego zabrał... idę na podłogę poddać się niszczycielskiej inwencji mojego syna ;)
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2010-12-10 o godzinie 10:29:39
-->skomentuj (2)
.: Podcasty mnie wciągnęły... :.
|
Nic na to nie poradzę... wciągnęły mnie podcasty i słucham kiedy mogę... Te strzępy wolnego czasu które posiadam wypełniają głosy :)
Nie ma co kombinować, po prostu idź na stronę http://katalogpodkastow.pl/ i znajdź coś dla siebie. Tyle tego jest ostatnio więc myślę, że każdy coś znajdzie dla siebie.
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2010-12-08 o godzinie 12:17:15
-->skomentuj (3)
.: Nadal tu jestem :.
|
Po raz kolejny ze zdziwieniem na twarzy odwiedzam tą stronę i przekonuję się, że jeszcze jej nie usuneli. Może to nie dotyczy blogów które mają kilka lat? Może ilość treści się liczy i dlatego udaje mi się oszukiwać roboty pracowicie skanujące blogi znajdujące się w tym serwisie. Dazynt mater :) Ważne, że wciąż tu jestem. Pozdrawiam czytaczy.
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2010-12-08 o godzinie 12:08:36
-->skomentuj (0)
.: plum :.
|
Krzyś ma już prawie 11 miesięcy. Właśnie zaczyna samodzielnie chodzić... to znaczy wypuszcza się coraz dalej od bezpiecznej przystani wersalki lub stolika po to, żeby po chwili zarysować kością ogonową podłogę... no ale taka kolej rzeczy. Trzymamy kciuki. Lada chwila będzie sam chodził i wtedy to już w ogólę ciężko będzie go upilnować :o]
Garść zdjęć dla wytrwałych, którzy jeszcze tutaj czasem zaglądają :oD
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2010-10-01 o godzinie 22:46:04
-->skomentuj (0)
.: wiosenne porządki :.
|
Wyrzuciłem wszystkie linki z prawej strony poza książkami i odnośnikami do innych blogów. Cala reszta była strasznie stara i już od dawna nie używana więc po co trzymać starocie?
Bez sensu jest trzymać ciekawe linki na blogu. Lepiej w przeglądarce albo na google notebook. Jeśli będę chciał się nimi z kimś podzielić to na fejsbuka wrzucę.
No i koniec wolnego, dzieciak się obudził... nawet do ubikacji nie zdążyłem :o]
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2010-05-21 o godzinie 10:50:04
-->skomentuj (5)
.: haha jeszcze mnie nie skasowali :) :.
|
Jak to miło po raz kolejny przekonać się, że blog jeszcze istnieje... mimo powodzi, spadających samolotów, pylących wulkanów i kolejnych świąt wciąż trwam :o)
Krzyś ma już pół roku a ja siedzę z nim właśnie na tacierzyńskim. Jeszcze trochę za mały jest żeby coś konkretnego z nim robić więc cały dzień poszatkowany i za nic poważnego nie można się zabrać. Nie wiem jak matki wytrzymują coś takiego bez przerwy przez pół roku... można zdziczeć i zarosnąć włosami ;o)
----------------------
A teraz przegląd pieca... po kolei od góry:
- enter - cisza od lutego a tak naprawdę to już od całkiem dawna - pan bazylek - kurde i tak tego tak naprawdę nie czytalem choć bardzo chciałem... no ale zdębiałem kompletnie kiedy przeczytałem, że bazylek już chodzi do gimnazium i ma swojego własnego bloga... no nie mogę, ale ten czas leci!!! - lex - coś się pojawiło, przynajmniej już nie ma zupełnie białej strony... ale tak naprawdę susza... autor nieobecny. :( - karambol - wymaga hasla... - kermitka - proudly silent since 2006 ;o) - kiinia - magicznie się jakaś notka parę dni temu pojawiła... chyba przetunelowała z innego wymiaru ;o) - greekgirl - na hasło - więc dziękuję, dobranoc
Bieda straszna... nic się nie dzieję... apatia, zastój, marazm... życie wyszło do reala, ludzie się starzeją... no nie, przepraszam - część się na fejsbuka przerzuciła ;o)
Muszę zrobić porządek z linkami i powyrzucać różne starocie... ale kto tak naprawdę ma czas na takie rzeczy.
Poza tym nakręciłem się po debiucie PZU i pogrywam trochę na giełdzie ale póki co ze średnim skutkiem ;o)
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2010-05-20 o godzinie 12:49:44
-->skomentuj (10)
.: święta... :.
|
Życzę wszystkim dobrych świąt. Jak ktoś lubi to mogą być też i wesołe :o) Dużo zdrowia i długich (płatnych oczywiście!) urlopów!
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-12-24 o godzinie 09:17:48
-->skomentuj (1)
.: kolejna świeczka... :.
Dzisiaj mijają cztery lata od śmierci Morfanien...
Czas strasznie szybko leci ale pamiętamy...
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-12-02 o godzinie 09:48:52
-->skomentuj (4)
.: nowe technologie... :.
|
Krzyś rośnie... strasznie powoli... ale w górę i do przodu (brzuch ma wzorem taty całkiem całkiem).
Miłej reszty tygodnia życzę.
Tak w ogóle to zapraszam na fejsbuka ;o)
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-12-01 o godzinie 21:02:57
-->skomentuj (0)
.: Bocian! :.
No i stalo sie :o) Krzys przyszedl na ten swiat 9 listopada 2009 w godzinach pozno-wieczornych. Niestety musi jeszcze minac kilka dni zanim mama i dziecko wroca do domu... Panowie - cieszcie sie, ze nie rodzicie. Kobiety - szacun, respekt i chyle czola do samej ziemi. Odjazdowa impreza, nie ma co :o) Na razie chwilowo nie bede rozmawial z Magda na temat braciszka lub siostrzyczki dla Krzysia bo nie chce dostac po glowie :o)
No coz... ide spac bo tez jestem jak to mowia wyrypany a jutro mamy kolejny dzien... tylko nie za bardzo wiem co my teraz mamy z tym dzieckiem robic jak je nam juz przyniosa... co sie robi z takimi dziecmi? Szpital pal licho, ale w domu... przywieziemy je i co? :o)
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-11-10 o godzinie 01:15:59
-->skomentuj (15)
.: w oczekiwaniu na... :.
Magda położyła się spać ale to już pewnie nie potrwa długo... za jakiś czas całe nasze życie troche się poprzestawia i będzie nas więcej... Przybędzie kolejny (przyszły) płatnik ZUS i dobrodziej nasz, łożący hojnie na nasze emerytury... wcześniej sam nieźle będzie ssał ale taka już kolej rzeczy ;o)
Zupełnie nie jestem przygotowany do tego co ma nastąpić... jakoś to będzie... zawsze jakoś to jest, prawda? :o]
Ale i tak się cieszę, że to nie ja muszę rodzić... :o>
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-11-04 o godzinie 23:38:35
-->skomentuj (4)
.: Pozdrowienia z przeszłości... :.
Trudności z przeglądarką nie odwiodą mnie od tego co miałem zamiar napisać! Ha! Ale swoją drogą tęsknię do normalnej klawiatury bo na laptopie to się tak sobie pisze... za małe te klawisze i zbyt blisko siebie. Nie mniej jednak:
Czy zdarzyło Ci się zastanawiać jak to będzie kiedy któregoś pięknego, deszczowego dnia, kiedy Twoje dziecko opanuje już niezwykle trudną sztukę czytania (bowiem znacznie łatwiejszą sztukę obsługi komputera oraz internetu opanuje zapewne w znacznie krótszym czasie niż Tobie się to udało), wyeliminuje wszystkich najeźdźców z wrogiego kraju, skoczy dalej niż Małysz, pojedzie szybciej niż Kubica oraz w potwornej, kosmicznej eksplozji pogrzebie przyszłość wielu odległych światów, znajdzie ono Twojego bloga w sieci? Czy jesteś gotowy na to, że Twoje dziecko pozna te wszystkie historie którymi się tutaj z nami dzielisz? Nasze dzieci będą bowiem miały niepowtarzalną okazję zagłębić się w historię ich rodziców na skalę na jaką my nigdy nie mogliśmy liczyć (no chyba, że ktoś ma rodzica pisarza albo odkrył sekretny dziennik zachomikowany na strychu). Strony pojawiają się i znikają ale może ta konkretna strona na której wylewasz swoje myśli przetrwa jakoś próbę czasu i TADA - wyżej wzmiankowany władca dymiącego wszechświata trafi na Twój ślad... Fantastyczna i wstrząsająca perspektywa zarazem.
Z tego miejsca chciałbym pozdrowić mojego Krzyśka oraz całe jego (jeśli tylko będzie nam dane!) rodzeństwo (mam nadzieję, że jeszcze zdążę uaktualnić ten wpis kiedy przyjdzie czas ale jeśli nie, to wybaczcie proszę!). Siedzę w środku nocy bo nie mogę spać i przyszło mi na myśl właśnie to co powyżej. Jeśli będziecie czytać moje wypociny (w końcu moja krew - na drugie imię wszyscy macie wytrwałość ;o) ) to mam nadzieję, że pomyślicie iż Wasz stary nie był wcale takim wielkim nudziarzem, jakim strasznie nie chciałby się stać ale pewnie i tak nie będzie miał wielkiego wyboru bo czas leczy rany i produkuje starych nudziarzy. Pozdrawiam z przeszłości! Wasza Mama śpi, ale pewnie zaraz sie obudzi i będzie zrzędzić, że siedzę przy komputerze zamiast iść spać bo przecież jutro rano trzeba iść do pracy i takie tam... Pozdrawiam również Waszą Mamę bo nie wątpie, że w końcu tutaj trafi i to pewnie wcześniej niż Wy :oD Cóż, jest to miejsce publiczne, więc nie będę bardzo szedł w prywatę, to już sobie zachowajmy na prywatną korespondencję. Trzymajcie się ciepło i pamiętajcie - co złego to nie my! Krzysiek - zostałeś wylosowany - jako najstarszy będziesz naszym "królikiem doświadczalnym" :o) Wybacz ale nie mamy z mamą jeszcze żadnej praktyki w tej dziedzinie. Nie przejmuj się - będzie dobrze! Pamiętaj, że my mamy większego stracha niż Ty :oD
Nie wiem jeszcze, czy skasuję tego bloga wcześniej, czy będę coś cenzurował... prawdopodobnie wyjdzie jak zwykle, czyli nie będę miał na to czasu/głowy/ochoty lub zupełnie zapomnę (niepotrzebne skreślić). Trochę też tego naprodukowaliśmy przez te lata z wszystkimi miłymi gośćmi, których miałem przyjemność zanudzać.
To ja nie wiem cóż mogę więcej napisać w tej sytuacji... Za pewnik można uznać, że za naszych czasów było lepiej ale pewnie będziemy to jeszcze niejednokrotnie powtarzać w przyszłości... do znudzenia... No ale czyż prawda nie jest taka?
Jeszcze jedno - trzeba dokumentować! Pstrykać, kręcić, nagrywać świat dookoła. To wszystko się zmienia choć nam się wydaje, że strasznie wolno. Czy widzieliście kiedyś stare zdjęcia znajomych okolic? Wyglądały na nich zupełnie inaczej, prawda? Świat wyglądał inaczej zanim go oswoiliście i ponazywaliście po swojemu. Kiedyś to był świat innych ludzi i to podwórko czy ta ulica należały do kogoś innego. Inne bandy po nich biegały, inne rozbite kolana nasączyły krwią piasek. Tamci ludzie poszli w swoją stronę robiąc miejsce następnym pokoleniom. Teraz narzekają, że nie ma gdzie zaparkować samochodu, żeby nie kopać piłką bo można zbić szybę albo porysować lakier. Zapomnieli, że kiedyś świat był ogromny i mieścił wszystkie samochody i wszystkie piłki... zapomnieli jak wspinali się na palce żeby przez szybę samochodu dostrzec tablicę prędkościomierza i prześcigać się w zachwytach nad zawrotnymi prędkościami osiąganymi przez metalowe potwory. Zostawcie coś swoim dzieciom. Róbcie zdjęcia Waszych okolic bo prawdopodobnie zanim Wasze dzieci dorosną te miejsca się zmienią. Zrobicie im kiedyś frajdę i sami powspominacie jak to wyglądało dawniej. Mamy teraz tak ogromne możliwości nawet w porównaniu z tym czym dysponowali nasi rodzice... grzech byłoby z tego nie skorzystać tym bardziej że jest tylko jedna jedyna szansa. Nie będzie powtórki!
P.S. Dzieci! Nie uczcie się ortografii i gramatyki z tego co ojciec tutaj pisze! :o)
P.S.2 Krzyś - nie kop mamy bo się spocisz a mama sie obudzi i będzie marudzić ;o)
|
... to napisałem ja, [slawko] dnia 2009-08-11 o godzinie 04:04:20
-->skomentuj (5)
|
|
|
|